Wartą około 32 mln zł budowę wspólnie sfinansują ministerstwo sportu miasto i marszałek. Ale to Rzeszów zajmie się jej realizacją, a później utrzymaniem.

– Ministerstwo sportu oczekuje zdecydowanych ruchów i nie będzie czekać w nieskończoność z dotacją na przebudowę stadionu. Dlatego prezydent zdecydował, że miasto będzie inwestorem, a po zakończeniu prac weźmie na siebie utrzymanie nowego obiektu. Ta decyzja pozwoli przyspieszyć budowę centrum lekkoatletycznego – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Nowoczesne, Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie ma powstać na bazie stadionu CWKS Resovii. Inwestycja zakłada m.in. budowę bieżni (w tym jednej krytej), oraz rozbudowę pozostałej infrastruktury tak, aby można było organizować na nim zawody wysokiej rangi. W tej chwili jest to niemożliwe, ponieważ stadion jest w opłakanym stanie.

– Tartan na bieżni się rozsypuje, sanitariaty są w opłakanym stanie. Grupy, które przyjeżdżają tu na zawody, przebierają się w autobusach, na trybunach, albo w krzakach. To niezręczne. To wstyd, aby stolica województwa w taki sposób przyjmowała u siebie sportowców – mówi Witold Walawender, miejski radny Rozwoju Rzeszowa, który od wielu lat zabiega o modernizację obiektu.

Zwraca uwagę, że to na Resovii organizuje się licealiady, spartakiady i inne zawody, w których każdego roku bierze udział tysiące zawodników, nie tylko z naszego regionu. Przypomina też, że lekkoatleci CWKS Resovii są wiodącą sekcją w kraju. – Dlatego jest naszym obowiązkiem, aby zapewnić im jak najlepsze warunki do treningów. Tymczasem bez generalnego remontu, w ciągu kilku najbliższych lat stadion popadnie w ruinę i zostanie zamknięty ze względów bezpieczeństwa – obawia się Witold Walawender.

Właściciela stadionu, CWKS Resovii na sfinansowanie przebudowy jednak nie stać. Ratunkiem ma być przedsięwzięcie finansowane wspólnie przez władze miasta, województwa i ministerstwo sportu. Prezydent Rzeszowa i marszałek województwa mają dopłacić do niego po 25 procent wartości, a 50 procent ma wynieść wkład ministerstwa. Rzeszowscy radni swoją część zapisali w wieloletnim planie wydatków miasta.

Z pisma, jakie dotarło kilkanaście dni temu do ratusza wynika jednak, że to nie wystarczy, aby minister mógł rozpatrzyć wniosek o dofinansowanie.

– Urzędnicy ministerstwa zwracają uwagę, że skoro Rzeszów jest inwestorem wiodącym, to w jego Wieloletniej Prognozie Finansowej powinna być ujęta cała kwota – 32 mln zł. Natomiast ministerstwa nie interesuje, w jaki sposób władze miasta uzgodnią warunki współfinansowania tej inwestycji z marszałkiem – piszą do przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Janusz Mazur, prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki i Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovii.

Po ostatniej sesji rady miasta prezydent Tadeusz Ferenc zdecydował, że to Rzeszów zrealizuje inwestycję i po jej zakończeniu będzie utrzymywać obiekt. – Do uzgodnienia pozostają jeszcze tylko kwestie rozliczenia się z marszałkiem w sprawie kosztów budowy. Ale to nie powinno już wstrzymywać inwestycji – mówi Maciej Chłodnicki.

/źródło: rzeszow.naszemiasto.pl/